Pełny magazyn to pułapka
"Mamy zapas, nie staniemy." Brzmi logicznie. Problem w tym, że pełny magazyn to często pułapka płynności, nie bezpieczeństwo.
Szybka matematyka
Magazyn wartości 500 000 zł.
20% to pozycje bez ruchu powyżej 6 miesięcy = 100 000 zł zamrożone.
Koszt utrzymania zapasu: 25% rocznie (magazynowanie, ubezpieczenie, deprecjacja).
100 000 zł × 25% = 25 000 zł rocznie wyrzucone na trzymanie rzeczy, których nikt nie kupuje.
To nie teoria. To liczby z firm, z którymi rozmawiam.
Skąd się bierze martwy zapas
Trzy główne przyczyny:
- Zakupy "na wszelki wypadek" - zamawiamy więcej, bo boimy się przestoju
- Brak danych o realnym zużyciu - kupujemy na podstawie przeczucia, nie danych
- Nikt nie monitoruje co leży bez ruchu dłużej niż 90 dni
I najczęściej: strach przed przestojem. Lepiej mieć za dużo niż za mało. Problem w tym, że "za dużo" kosztuje. I to niemało.
Co zmienia sytuację
Prosta analiza ABC + rotacji. Alert gdy pozycja nie rusza się 90 dni. Raport który pokazuje: to możesz upłynnić, to możesz zwrócić dostawcy, to wyrzuć.
Nie chodzi o cięcie zapasów do zera. Chodzi o świadome decyzje zamiast zgadywania. Firma, która wie co leży i ile to kosztuje, może działać. Firma, która zgaduje, traci pieniądze w ciszy.
Chcesz zobaczyć, gdzie Twoja firma traci przez brak danych?
15 minut rozmowy wystarczy, żeby pokazać pierwsze miejsca, gdzie decyzje na czuja kosztują Cię pieniądze.
Umów bezpłatną rozmowę